• Domowy Kościół Lubliniec
    Domowy Kościół Lubliniec

    Witamy na stronie Domowego Kościoła w Lublińcu gałęzi rodzinnej Ruchu Światło Życie.

Rok temu opiekun duchowy oraz para rejonowa Domowego Kościoła rodzinnej gałęzi Ruchu Światło-Życie Rejonu Lublinieckiego, zaplanowali na pierwszy weekend marca 2019 OAZĘ MODLITWY w Oblackiej Przystani w Kokotku. Wydawało nam się to wtedy bardzo odległym wydarzeniem. Czas szybko jednak płynie i w zaplanowanym terminie 25 rodzin czyli prawie 100 osób, spędziło 3 dni na OAZIE MODLITWY pod opieką duchową Ojca Waldemara Janeckiego OMI. Tematem przewodnim było miłosierdzie Boże i nasze, codzienne, względem bliźniego. Intrygujący temat " Skandal miłosierdzia" w innym niż potoczne rozumieniu słowa "skandal", w uczestnikach wzbudził głęboką refleksję i poruszenie serc. Duchowy rozwój nie ograniczał się do eucharystii, konferencji, spotkań w kręgach, ale był też czasem wspólnej zabawy, kawy, długich rozmów. Trudno opisać jak Duch Święty działał w sercach i rodzinach przez ten czas, dlatego poniżej relacje płynące prosto z serca, umieszczane przez uczestników oazy praktycznie zaraz po naszym powrocie do domów, na forum grupy. Myślę, że czytającym, te świadectwa przybliżą uczestników, atmosferę a także pozwolą na osobiste przemyślenia miłosierdzia, ba może nawet wzbudzą chęć wstąpienia do kręgów Domowego Kościoła. Owocnej lektury. Polecamy również kilkanaście zdjęć w zakładce Galeria.

Agnieszka: Straciłam głos ale WhatsApp działa. Chciałam na koniec tylko powiedzieć, że podczas tej Oazy byłam bardzo wdzięczna za dar wspólnoty. Tu jest siła. Myślę, że nikt nie był tam przypadkowo. I każdy był bardzo ważną cząstką naszej wspólnoty. Odczułam też że Duch Święty działał z mocą. Podczas świadectwa chciałam też podziękować wszystkim za modlitwę ............. Chwała Panu. Agnieszka - ta co głos straciła.
Agnieszka: Olga wytłumaczyła przed chwilą koleżance co to jest Oaza - to jest takie coś, że rodzice się modlą, a my się bawimy.
Małgosia: Moje dzieci też tak tłumaczą.
Beata: My nie mogliśmy zostać po mszy, więc tutaj chciałam w imieniu moim i Heńka podziękować za kolejną, piękną Oazę Modlitwy. Podczas naszych spotkań, mimo przeziębienia, czułam radość, wzruszenie i niesamowity spokój, a w sobotni wieczór po przejściu z mężem przez symboliczną bramę miłosierdzia i uklęknięcia przed Najświętszym Sakramentem, poczułam się tak jak przed laty, kiedy na ołtarzu ślubowaliśmy sobie miłość. Niesamowite. Dziękuję wszystkim Wam za wspaniałą atmosferę, .......... i modlitwę. Chciałam jeszcze pochylić się nad diakonią muzyczną, dzięki której to przeżywanie było jeszcze piękniejsze i można było poczuć to wszystko całym sobą. Dziękujemy. Teraz umocnieni i pełni ufności do Pana, możemy wracać do codziennych obowiązków. I do wszystkich - Dobrze że jesteście.

Kasia: Niesamowity czas modlitwy refleksji skupienia i cudowni ludzie. Dziękujemy.

Irena: Dziękujemy za każdego z Was z osobna, czy czuliście, że każdy był kroplą w Morzu Miłosierdzia które nas zalewało? To był cudowny czas w obecności Pana a dla naszej rodziny czas kiedy znowu możemy być razem, bardzo nam tego ostatnio brakuje. Pan wie doskonale czego nam potrzeba i nam to po prostu daje. Chwała Panu. Dziękujemy za ten czas spędzony z Wami, to dla nas ogromna radość, podobnie jak Danka z Andrzejem i Asia z Krzysiem oraz Asia z Adamem my również jako Para Rejonowa zwróciliśmy uwagę jak bardzo duchowo rozwija się nasz Domowy Kościół nastąpiło takie, duchowe przyspieszenie - i to jest piękne pozdrawiamy
Marek: Beata pięknie wyraziła to co i ja bym powiedział, dzięki za ten czas.

Gabriela: Ja pojechałam na oazę modlitwy z wielkim strachem w sobie. W poniedziałek wylądowałam u lekarza z podejrzeniem zawału serca. Ale powiedziałam sobie wezmę ze sobą lekarstwa i jakoś przetrwam. Po prostu bałam sie ze znowu się to powtórzy. Trwało to od poniedziałku do środy. Moj krąg modlił sie za mnie i jakoś przeszło.

Kasia: Nasz Wojtuś pierwszy raz przybiegł wieczorem i zapytał kiedy będziemy modlić się "czuwaj czuwaj do aniołka". Dziękujemy ciocia Ula za piękną modlitwę z dziećmi. Gdy zaczęliśmy się modlić Wojtuś sam nas poprawił "teraz było Ojcze nasz"
Tylko tyle co prawda na razie zapamiętał ale było widać u niego wielkie zaangażowanie i oczywiście za kogo się modlimy? - Za ciocie Kasię i wujka Franka- diakonia wychowawcza. DZIĘKUJĘMY za serce i czas w imieniu naszych dzieci
Kasia z Tomkiem.

Danula: Cudowni ludzie to my Wszyscy, którzy poddajemy się Bożemu prowadzeniu.

Adam: Wspaniale się czyta te wspomnienia. Szkoda, że tak szybko przeminął ten piękny czas. Jesteśmy wdzięczni Bogu za czas oazy modlitwy i dar wspólnoty. 1, 2 i 3 marca 2019 to dla nas kolejna data w historii Bożego Miłosierdzia.

Jola: Jestem bardzo wdzięczna Bogu za dar tego pełnego radości i duchowej głębi spotkania. Dziękuję szczególnie tym którzy byli zaangażowani w przygotowanie i prowadzenie tej oazy. Za dar wspólnoty, piękny śpiew, wspólną modlitwę, budujące rozmowy, piękne wpisy powyżej i Wasze świadectwa życia z Bogiem. Niestety nie było mi dane do końca uczestniczyć razem z Wami ..............przyjęłam to z pokorą bo widocznie taki był Boży plan. Czuwałam więc w domowej ciszy, a Pan Bóg miał czas, aby mnie leczyć. Dobrego i radosnego tygodnia życzę wszystkim.

Kornelia i Piotrek z dziećmi: Dziękujemy serdecznie za wspaniały czas Oazy Modlitwy. Dla nas był to duchowy zastrzyk Bożej miłości na koleje dni naszego zmagania się z codziennością i odkrywania woli Boga. Dziękujemy wszystkim za każdy przejaw życzliwości i dobroci względem całej naszej rodzinki. Czuliśmy się wspaniale wśród Was. Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu za dar takiej Wyjątkowej Wspólnoty. Chwała Panu.

Małgosia: Jesteśmy wdzięczni, że mogliśmy już po raz kolejny rodzinnie w tak pięknej Wspólnocie DK słuchać i adorować JEZUSA, zanurzając nasze małżeństwo i zmagania wychowawcze w Bożym Miłosierdziu. Dziękujemy, że mogliśmy się ubogacić Waszą otwartością i świadectwem wiary a także dużą dawką radości podczas wspólnych zabaw i tańców z wodzirejem. Chwała Panu.

Ola: Nie mogłam bezpośrednio uczestniczyć w OM, ale w szpitalu w myślach i modlitwie łączyłam się ze wspólnotą. Boże Miłosierdzie zaś dotykało mnie tam na każdym kroku. Chwała Panu.